PIELĘGNIARKO POMYŚL O SOBIE

PIELĘGNIARKO POMYŚL O SOBIE

Mija 10 godzina dyżuru w OIT. Kasia jeszcze nic nie jadła, nie było kiedy. Ania nie była w toalecie od rana – w sumie to nawet jej się nie chce, bo jeszcze nic nie piła, więc czym sikać? Gdyby u jej pacjenta, przez 2 h nie pojawił się w cewniku mocz, to już dawno rozważałaby dlaczego. Może za mało płynów? Może ciśnienie za niskie? A może jakiś problem z nerkami? Szukałaby rozwiązania, bo pacjent przecież musi sikać. Gdyby pacjent Kasi nie jadł od rana, pilnowałaby czasu jedzenia. Przecież chory musi dostać kalorie, żeby mógł zdrowieć. Poza tym wie, że jego układ pokarmowy zacznie źle funkcjonować, jeśli nie zostanie włączone żywienie. Jola już piąty raz podchodzi do biurka, żeby wypełnić dokumentację. Ciągle coś jej przerywa. Wstaje na dźwięk pompy strzykawkowej informującej o potrzebie wymiany. Respiratora sygnalizującego zmiany w oddechu pacjenta. Monitora wołającego, że akcja serca pacjenta się zmieniła. Pompy żywieniowej krzyczącej: zmień worek! Pacjent chce łyk wody, sam nie da rady go wypić.

Dzień mija, dyżur dobiega końca. Wszystkie zaczynamy myśleć „byle już przyszła zmiana”. Okej, przyszyły dziewczyny. Zdajemy pacjentów, opowiadamy dokładnie co działo się cały dzień. Uf. Pacjent oddany, możemy na spokojnie dokończyć dokumentację, napisać w końcu raport, bo przecież wcześniej nie było czasu… Coś dzwoni. Już nie wstaję do tego alarmu, jestem po pracy tylko przebiję ostatnią pieczątkę. Nagle widzę na monitorze zaburzenia akcji serca – idę sprawdzić. Zatrzymanie krążenia. Pomagam koleżankom. Tak, skończyłam pracę. I co z tego? Nawet nie myślę o wyjściu w takiej sytuacji. Wiem,
że gdybym zaczynała teraz dyżur, to żadna z nich by nie wyszła. Pracujemy razem, jesteśmy zgranym teamem, mimo że nie wszystkie się kochamy.

Te pielęgniarki nauczyły mnie pracy do upadłego. Bezwzględnej pomocy drugiej koleżance. Dbania
o sprzęt. I walki o pacjenta.

W Międzynarodowym Dniu Pielęgniarki i Położnej życzę Wam, żebyście pomyślały o sobie samych.
A koleżankom i kolegom dziękuję za to, co dzięki Wam zyskałam.

 

Jeśli Ci się podobało, udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *