Niewolnik czy pracownik?

Niewolnik czy pracownik?

Zanim zaczniesz pracę jako pielęgniarka, dowiedz się jak będzie planowany Twój grafik…

Decydując się na pracę w zawodzie medycznym, musisz zdawać sobie sprawę, że w większości przypadków, zgadzasz się na pracę w systemie dyżurowym. Tylko od wybranego przez Ciebie miejsca pracy zależy, czy twój grafik będzie uporządkowany i zaplanowany z odpowiednim wyprzedzeniem, czy chaosem, o którego kształcie dowiadujesz się w ostatniej chwili. Uporządkowanie najczęściej oznacza większe możliwości planowania prywatnego czasu, zarządzanie nim i możliwość regeneracji pomiędzy dyżurami. A chaos? Jak to chaos – niepokój, napięcie, braki wolnego czasu i zmęczenie.

Uporządkowany grafik często planowany jest w tak zwanym „systemie”. Wygląda to następująco. Wszystkie dyżury trwają 12 godzin. Zaczynamy dniówką. Potem mamy dobę przerwy i idziemy do pracy na noc. Następnie odpoczywamy 2 doby i cykl zaczyna się od nowa. 12h – 24h – 12h – 48h. Takim systemem pracujemy, do póki nie wyczerpiemy limitu godzin przewidzianych na etat w miesiącu. Najczęściej będzie to około 13 dyżurów. Brakujące godziny (zarówno te niedopracowane jak i te nadpracowane) są w różnych placówkach różnie rozliczane – warto dopytać wcześniej.

Chaotyczny grafik to taki który dostajesz na koniec miesiąca. Nawet jeśli dałaś dyspozycje w konkretne dni, do samego końca nie wiesz jak będziesz pracować – czyli nici z planowania. Do tego dyżury kumulują się w taki sposób, że nie sposób się pomiędzy nimi dobrze zregenerować. Nie mówiąc o jakiejś kreatywnej pracy w trakcie przerw. Problemy rosną jeszcze bardziej, kiedy chcesz pogodzić dwa grafiki planowane w ten sposób. W jednym miejscu chcesz coś potwierdzić, ale w drugim jeszcze nie wiesz czy możesz. Dużo łatwiej jest, kiedy przynajmniej w jednej placówce z góry wiesz jak będziesz pracować.

Niestety do tej pory zawsze pracowałam w chaosie. Nie polecam, ale czasem nie ma innego wyjścia. Pamiętajcie też, że chaos powstaje często z naszej winy. Dokonując wielu zamian dyżurów na szybko, możemy je sobie skumulować jeszcze bardziej. Możesz też dorowadzić do sytuacji o jakiej opowiedział mi dziś kolega. Dostajesz grafik. Oddajesz dyżur. Ktoś kto go wziął, też go oddaje, bo też mu nie pasuje. Dni lecą, dyżur krąży po ludziach. Nagle ktoś prosi Cię o wzięcie dziś nocki bo dziecko mu zachorowało. Masz wolne i wisisz mu przysługę – idziesz. W pracy okazuje się, że to dyżur, który 3 tygodnie temu Ci nie pasował… Oczywiście ta historia nie jest dramatyczna (w przeciwieństwie do tej, w której przychodzisz na dyżur do jednego szpitala, ale okazuje się, że powinnaś być w innym), ale pokazuje, jak chaotyczne bywa „planowanie” grafiku i życia na bieżąco.

Wypłata jest ważna. Ale wybierając miejsce pracy zwróć uwagę na kilka rzeczy. Czy pracujesz systemem, czy nie? Na jaki okres planowany jest grafik? Miesiąc? A może trzy? Do kiedy masz dawać dyspozycje i czy w ogóle możesz je dawać! Czy możesz zamieniać dyżury? Ile razy? Z jakim wyprzedzeniem? Podejmij świadomą decyzję. 100 czy 200 zł więcej, czasem nie jest warte bycia niewolnikiem (w) pracy.

PS. Sama jednak muszę przyznać, że od kiedy nie pracuję na etacie, a jedynie na kontraktach, z premedytacją staram się kumulować dyżury. Intensywnie pracuję 2 tygodnie, dzięki czemu mogę potem tydzień spędzić np. w górach 😊

Jeśli Ci się podobało, udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *