Bezpieczny Kazbek medycznie

Bezpieczny Kazbek medycznie

W poprzednim poście pisałam, że duża część projektu Bezpieczny Kazbek opiera się na prewencji i edukacji związanej z turystyką wysokogórską. Jednak w miarę wzrostu popularności góry Kazbek, wzrasta też ilość sytuacji wymagających natychmiastowej pomocy.

Teraz opowiem Wam trochę o medycznej stronie projektu.

Zespół ratowników z Bezpiecznego Kazbeku przygotowany jest zarówno do udzielenia pomocy na miejscu w ambulatorium, jak i do wyjścia w górę (a czasem w dół). Podejmujemy akcje ratunkowe od podejścia do bazy na lodowcu Gergeti, aż po sam szczyt. Kazbek znajduje się na wysokości 5033,8 m n.p.m. i według informacji krążących w internecie jest górą prostą, tanią i łatwo dostępną. Od początku trwania projektu i ilości odnotowanych zdarzeń, wszystko przeczy krążącej opinii.

Według stanowiska komisji medycznej federacji związków alpinistycznych UIAA MEDICAL z 2018 roku już na wysokości powyżej 2,500 m istnieje ryzyko wystąpienia AMS (Acute Mountain Sickness) czyli ostrej choroby górskiej. Objawy, które mogą pojawić się w czasie zdobywania wysokości to przede wszystkim: ból głowy, zaburzenia snu, utrata apetytu, obrzęki obwodowe, kołatania serca. Większość zgłaszających się do ambulatorium turystów prezentuje przynajmniej jeden z wymienionych objawów i jest to najczęściej ból głowy. Zbyt szybkie zdobywanie wysokości, za mała ilość wypijanej wody oraz brak kalorycznych posiłków. To najczęstszy wywiad przy powyższych objawach. 

Idąc niewiele dalej bo już powyżej 3000 m wzrasta ryzyko wystąpienia HAPE (High Altitude Pulmonary Oedema) czyli wysokościowego obrzęku płuc. Objawy, które pojawiają się u poszkodowanego z HAPE to przede wszystkim narastająca duszność pojawiająca się już nawet przy niewielkim wysiłku, aż do duszności spoczynkowej; spadek wydolności, kaszel, przyśpieszony HR, uczucie ciasnoty w klatce piersiowej, bulgoczący oddech, a nawet krwista, pienista wydzielina.

Jeszcze wyżej, bo od wysokości 4000 – 5000 m wzrasta ryzyko wystąpienia HACE (High Altitude Cerebral Oedema) czyli wysokościowego obrzęku mózgu. Niepokojące objawy występujące w HACE to przede wszystkim nasilony ból głowy nie reagujący na typowe leki przeciwbólowe, nudności i wymioty, ataksja, zaburzenia równowagi, zmiany w zachowaniu (takie osoby często negują objawy, odrzucając pomoc). UIAA w swoich zaleceniach dokładnie tłumaczy jak należy postępować, aby zmniejszyć do minimum ryzyko wystąpienia tych chorób. Niestety tak jak jest napisane w samych zaleceniach, większość osób, a nawet wycieczek zorganizowanych nie przestrzega tych zasad. W dużej ilości sytuacji skutki bagatelizowania tych wytycznych kończą się „kacem o poranku” czyli bólem głowy i uczuciem ogólnego rozbicia. Jednak jedna na kilka osób ma poważne objawy chorób wysokogórskich wymagające natychmiastowego leczenia. Spora ilość turystów jest przygotowana pod względem samoleczenia. Przywożą leki, o których konieczności posiadania wyczytali w Internecie np. acetazolamide (diuramid). Niestety nie wiedzą jak i kiedy powinni je przyjąć oraz jaki wywołują one efekt, co może powodować większe zagrożenie niż korzyść.

Jednym z największych zagrożeń w poruszaniu się po lodowcu są bez wątpienia szczeliny. Na lodowcu Gergeti, po którym prowadzi droga na Kazbek są one czasami przykryte śniegiem. Ryzyko wpadnięcia do nich jest realne i dotyczy nawet najbardziej doświadczonych turystów.
Oczywiście poza optymalnym wyborem drogi, umiejętnością oceny lodu i śniegu niezbędna jest praktyka w autoratownictwie. Niestety z obserwacji grup, które odwiedzają nas w Meteo wynika, że owszem są wyposażone w podstawowy sprzęt do poruszania się (raki, czekan, uprząż, lina) ale brakuje praktycznych umiejętności popartych ćwiczeniami i doświadczeniem. Poruszanie się po lodowcu to zupełnie co innego, niż wyciągnięcie partnera ze szczeliny, szczególnie kiedy w wyniku upadku stracił przytomność. Aby czuć się pewnie i bezpiecznie, każda osoba biorąca udział w wyjściu musi to przećwiczyć. Jeżeli turyści nie potrafią tego zrobić, często taki wypadek kończy się dramatyczną walką o utrzymanie się na lodowcu reszty pozostałych członków zespołu i oczekiwaniu na pomoc.

Kiedy dochodzi do wypadku szczelinowego, rozpoczyna się walka z czasem. Osoba wisząca w szczelinie wychładza się bardzo szybko. Temperatura jest w niej niższa, a wilgotność większa. Problem hipotermii dotyczy zresztą większości pacjentów, po których idziemy do góry. Na szczęście mamy trochę sposobów, żeby sobie z nią radzić. W zależności od stanu poszkodowanego i koniecznego działania (pierwszy kontakt na miejscu, transport do Meteo, opieka w ambulatorium, ewakuacja w dół) oraz naszych możliwości, dobieramy i łączymy różne sposoby ogrzewania.
Tradycyjna folia NRC używana jest rzadko i przeważnie tylko w ambulatorium lub na miejscu zdarzenia. Jest zbyt delikatna jak na warunki górskie. Do zabezpieczenia przed wychłodzeniem w trakcie ewakuacji stosujemy jako zewnętrzną warstwę koc Blizzard (Struktura plastra miodu zapewnia im dużo większą skuteczność niż zwykła warstwa nawet grubej folii), a do ogrzewania pacjenta koc Ready Heat. To chemiczny ogrzewacz w formie wytrzymałego koca, z 6 panelami grzewczymi. Pacjent jest dodatkowo w śpiworze, a od używanych przez nas noszy SKED oddziela go jeszcze materac. W naprawdę ekstremalnych warunkach możemy również zastosować Heat Pack. Ciekawy patent z norweskiej armii. Niewielkie urządzenie, w którym rozpala się węglowy wkład. Następnie zasilany baterią wentylator wtłacza powstałe ciepło do czterech elastycznych, materiałowych przewodów, które rozprowadzają ciepło po ciele poszkodowanego. W ambulatorium, kiedy poszkodowany musi zostać z nami na dłużej, przebywa w puchowym śpiworze, (przekazanym przez firmę @AuraByYeti) jesteśmy też oczywiście w stanie podawać ciepłe płyny i ogrzewać powietrze w namiocie.

To najczęstsze (dolegliwości związane z wysokością) i najbardziej trudne technicznie (wypadki szczelinowe oraz ewakuacja) sytuacje, z jakimi przychodzi nam się mierzyć na Kazbeku. Jeżeli macie ochotę wiedzieć więcej, śledźcie naszą stronę na Facebooku. Tam, poza informacjami prosto z bazy Projektu, dowiecie się, gdzie można się z nami spotkać. Najbliższy termin to 18 września. W Krakowie, podczas Ratownictwa Po Godzinach, Tomek Górecki opowie o wykorzystaniu USG w naszym ambulatorium. Natomiast w Warszawie, w klubie Daleko Jeszcze? będziecie mieli okazję posłuchać jak o Projekcie opowiada szef Marcin. Wejściówka – 10 zł do wykorzystania na barze. Zysk z niej zostanie przekazany na Projekt Bezpieczny Kazbek :).

*Tekst napisany we współpracy z Marcinem Janikiem

Jeśli Ci się podobało, udostępnij:

One thought on “Bezpieczny Kazbek medycznie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *